Piłka nożna to bez dwóch zdań najbardziej popularny masowy sport na świecie. Nie inaczej jest względem dochodów. Obok amerykańskich NFL NHL oraz NBA to sport, który generuje najwięcej emocji na świecie i zdecydowanie przekłada się to na dochody klubów. Można więc powiedzieć, że piłka nożna na dzień dzisiejszy to wielka machina finansowa, która z roku na rok rozkręca się co raz to bardziej. Najlepsi piłkarze na świecie zarabiają na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie i co tu dużo mówić te zarobki ciągle rosną. Najbardziej popularni piłkarze na świecie zarabiają zdecydowanie więcej na kontraktach reklamowych niż bezpośrednio w klubie w którym grają.

Jeśli natomiast chodzi o transfery między klubami to już dawno została przekroczona magiczna granica stu milionów euro. Trzeba przyznać, że sumy transferowe w piłce nożnej są co raz to bardziej szokujące, a co gorsza nic nie zapowiada, aby to eldorado miało się kiedyś skończyć. Jest dokładnie odwrotnie – z roku na rok rynek piłkarski rośnie kontrakty telewizyjne płacone przez czołowe stacje telewizyjne są co raz to wyższe. Piłka nożna działa jak magnes więc można było szybko przewidzieć, że prędzej czy później akcjami czołowych piłkarskich klubów na świecie zainteresuje się poważny biznes. Czołowe kluby bardzo szybko zmieniają swoich właścicieli którzy pompują co raz to większe pieniądze w celu kupna nowych gwiazd piłki nożnej.

Oczywiście nie robią tego charytatywnie. Inwestując w czołowe kluby na świecie można na prawdę zarobić ogromne pieniądze a inwestycja w wielkie światowe kluby w odróżnieniu od naszej rodzimej ligi to wcale nie studnia bez dna. To świetnie prosperujące biznesy. Na piłce da się zarobić ogromne pieniądze co udowodnił przed kilkoma laty amerykański inwestor Glazer kupując akcje jednego z największych klubów na świecie Manchesteru United. Co ciekawe Amerykanin zastosował przy kupnie klubu bardzo ciekawą sztuczkę finansową mianowicie kupił klub za na prawdę niezbyt duże pieniądze (w stosunku do jego wartości) a pozostałą kwotę spłacił już z zysków samego klubu. Minie zapewne jeszcze kilka lat zanim polskie kluby będą dochodowe i również będą mogły skutecznie rywalizować z najlepszymi. Jednak do tego jeszcze daleka droga – wystarczy spojrzeć na sytuację w jakiej się one znajdują. Tak na prawdę dochodowe są praktycznie trzy czy cztery kluby ekstraklasy a do około połowy z nich dopłacają samorządy w ramach tak na prawdę fikcyjnych umów odnośnie promocji miasta lub regionu.